Obowiązki, wymagania, oczekiwania i rezultaty.

Opublikowane przez devsoft w dniu

Jakiś czas temu stanęłam jakby obok siebie – spojrzałam na siebie by zobaczyć jaką jestem dzisiaj Mamą. Obowiązkową , wymagającą, oczekującą działań i sprawdzającą rezultaty poczynań dzieci? Zaczęłam się wtedy zastanawiać jak postrzegają mnie moje dzieci, czy tak samo jak ja postrzegam siebie w roli Mamy? Ukucnęłam, spojrzałam w górę i zobaczyłam jaka jestem duża? Jak wyglądam z innej perspektywy. Jak wygląda moja twarz gdy patrzę na moje pociechy. Wydałam się sobie jakaś inna, wyższa, nie od razu dostrzegłam swoje oczy ale usta –  a przecież tak ważny jest kontakt wzrokowy. Wtedy pomyślałam, że moje małe dzieciaczki być może widzą mnie podobnie, inaczej niż ja samą siebie wtedy gdy stoję i do nich mówię.

            Kiedyś przeczytałam, że aby nawiązać kontakt z dzieckiem wystarczy „zniżyć się” do jego poziomu by być z nim na równi. Wtedy o wiele łatwiej o jego uwagę, zainteresowanie tym o czym mówimy, o co prosimy. Wystarczy też złapać dziecko za rękę gdy się czegoś boi, że mówienie dziecku „nie bój się” wcale nie sprawi, że przestanie się bać. Wystarczy również, że czasami przytulisz swoje dziecko, ono wtedy będzie czuło się nie dość, że bardziej bezpieczne to jeszcze bardziej pewne siebie. Pewne siebie bo pewne Twojego uczucia i Twojej miłości.

            Wiesz jak dzisiaj wygląda wiele rodzin, jak mało czasu poświęcamy naszym pociechom. Pomyśl ile razy wracasz z pracy i padasz na twarz. Twoje dziecko czekało cały dzień na chwilę Twojej uwagi a ty jesteś tak zmęczony, że ledwo masz siłę dla siebie. Często dla odwrócenia uwagi od swojego stanu „dajesz” dziecku bajkę w telefonie bądź telewizji. Czas  tak jakoś szybko mija prawda? Pora wieczorna nadeszła dziwnie szybko, zwłaszcza teraz gdy dzień staje się krótszy. Teraz czas na kolacje, mycie i spanie. Kolejny dzień minął. Ty zamiast odpocząć sięgasz po zaległą pracę, włączasz telewizję, sprawdzasz znowu media społecznościowe. Tak mija kolejny dzień.

            A teraz pomyśl, że jesteś tym małym dzieckiem a Twoje dziecko to Twój szef. Szef widzi las nie drzewa. Szef jest zajęty i zmęczony natłokiem spraw a ty czekasz żeby poświęcił Ci kilka chwil. Twój szef serwuje kolejne zadania do wykonania, robi krótkie podsumowanie i pędzi dalej do swoich spraw. Dzisiaj znowu nie znalazł dla Ciebie dłuższej chwili, na którą przecież czekasz. Kolejny dzień mija. Ty znowu budzisz się z nadzieją odbycia rozmowy. Szef daje obowiązki, wymagania, oczekiwania i czeka na Twoje rezultaty.

            Jak się z tym czujesz? Widzisz jak Twoja praca i Ty oraz jak Twoje dziecko i życie rodzinne jest do siebie podobne? Praca jest elementem naszego życia choć ja sama długo wierzyłam, że to fundament mojego życia. Całkiem niedawno dowiedziałam się o sobie czegoś nowego. Dla mnie prawdziwym fundamentem jest rodzina. Wiem, że nie każdy z nas miał rodzinę o jakiej marzył, niektórzy wcale jej nie mieli. Jednak tak samo jak w pracy tak samo w życiu osobistym to ty masz na wszystko wpływ. Choć nie zawsze jest łatwo to warto walczyć o siebie i swoich najbliższych.

            A teraz pomyśl o tym jak poświecisz dzisiaj chwilę swojemu dziecku 😊

Dobrego weekendu, Aurelia

Ten tekst jest wstępem do kolejnych wpisów.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz